Uciekł i nie wrócił 

Zniknął rozpłyną się wraz z ostatnim promieniem słońca
Zatopił się w stygnącym wosku zapachowej świeczki
Nic nie powiedział
Odszedł bez szeptu
Cichutko na palcach po drewnianej podłodze
Nie robiąc najmniejszego hałasu
Wyszedł i nie wrócił

Jaki był?
Inny.
Koniecznie chciał być wielki.
Większy niż Atlas trzymający ziemie na swych potężnych barkach
Zagubiony.
Często chodził zamyślony zakłopotany zapatrzony
Unikalny w swym rodzaju
Patrzył ponad gwiazdy
Szukał sensu w nienormalnym
Nie używał słów wdzięczności
Gonił pod prąd gasił jasność
A po ciemku bał się zasnąć
Widział cień postaci zarys
Tracił zmysły chciał go zranić
Rozbił pieści o kruche brytyjskie ściany
Dobrze wiedział że to wszystko na nic
Nie ucieknie od przeszłości
Nie znieczuli tamtych wydarzeń
Dlatego uciekł
Schronił się przed potęga własnych obrażeń


WilliamCezar

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: