Koszmar

Nie wychodź nocą jeżeli nie musisz
Pozostań w domu siedź cicho
Gdy robi się ciemno koszmar się budzi
Nie daj się spostrzec bo będzie licho

Słychać go z oddali nadchodzi
Sapie warczy pazurem o beton ociera
W blasku księżyca bardzo się mieni
W totalnej jasności obumiera

Ani to wampir ani wilkołak
Nikt go nie widział a strach przed nim wielki
Wejdź na najbliższy wierzchołek
By uniknąć niespodziewanej śmierci

Mroczna noc koszmary sie śnią
Pora wrócić do żywych
Może to wymysł zawładną mną
Pewnie zostałem otruty

Nie bardzo realne są takie wieści
Boje się teraz odwracać
Gdy słucham tych wszystkich opowieści
Chciałbym nauczyć się latać

Uciekać gdzie pieprz rośnie
Zgubić koszmar zostawić za sobą
Mając najskrytszą nadzieje
Na noce bez strachu przed nocą

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Blog at WordPress.com.

Up ↑

%d bloggers like this: