Szum betonowej dżungli

niejednostajny ruch miasta
oddech przechodniów zanika przy dźwiękach ulicy
mało schematyczny gwar
wielotematyczny układ par
oczy skierowane w prostokątne pudełka
nafaszerowane układami scalonymi
układy i układziki
cwaniaki i kradzione kolczyki
szum betonowej dżungli
symulator rzeczywistości
walka o przetrwanie
światło czerwone nikogo nie zobowiązuje
sygnał pogotowia nie wzbudza paniki
obojętność stała się wszystkim
a wszyscy stali się nikim

łatwo nie jest

podążam w stronę światła
zamykam oczy w obawie przed tym
co mnie może zaskoczyć
uśmiech przez łzy
tak to się nazywa
na każdym kroku rozłożone sidła
jak żyć zatem pytam siebie
kolejna zapisana strona
o tym co w piekle i o tym co w niebie
a jutro z wczoraj walczą zawzięcie
pilna sprawa na dzisiaj
nie może czekać jak kiedyś

Smocza otchłań

tornado kanciastych kształtów
wir wierzchołków i linii prostych
apokalipsa trójkątnych figur
wszystko się sypie
wszystko się unosi
w stronę niebieskiego tła zwanego
niebem
to był jak sen
walka ze smokami
prosto z gry o tron
tak intensywnie
tak wyraźnie
tak bogato
biedny los naszych ludzi
wszystkich dopadła klęska
żywiołowa lub z rąk diabła
smocza otchłań
ognisty płomień w pył diamentów
każdego z nas przemienił

Za oknem wiosna

Za oknem wiosna
rozwój roślinności
duże drzewo zmieniło barwy
z szaro nijakich na różowo wspaniałe
zachwycam się o poranku
zachwycam się tuż przed snem
naturalny strażnik okrywa
swoja masą nasz dom
chroni przed intruzem

Za oknem wiosna
rozmowy ptaków
kłótnie sąsiadów
wyrazisty zapach grilla
sezonowcy uruchomili produkcje
ogrodowe imprezy
domowe potańcówki
trudne poranki
karuzela

Za oknem wiosna
wiosenne porządki
zimo coś ty narobiła
specyficzna woń świeżo skoszonej trawy
nowo posadzone kwiatki
wystrój podwórkowego królestwa
rodzinna integracja
wspólne działania
osobne przeżycia oraz indywidualne dokonania

 

 

Spacer

Nieco mniejszy świat, w bardzo szczęśliwym wydaniu. Mniejszy, bo nie tak pokręcony, wygnieciony, przemieniony przez ludzi z różnych stron. Świat zdecydowanie przyjemniejszy.

Odwiedziny tych samym i zupełnie nowych obszarów. Poszerzanie horyzontu. Niespodziewane, spontaniczne podróże. To lubię.

Gdzie teraz? Na spacer przez pole. Ścieżka prowadzi na stary rynek w Tarnowskich Górach. Przepięknie. Za takim widokiem tęskniłem.

Ostatnie spojrzenie w stronę przestrzeni. Koniec spaceru. Powrót do niby rozwiniętych korzeni.

Nowe karty ze starej skrzyni

dlaczego tak trudno spojrzeć w przeszłość z
uśmiechem
zawsze wrażliwy punkt zostaje
odsłonięty
przełom w dotyku niby zapomnianych
wspomnień
nowa talia kart wyjęta ze starej skrzyni
jak do tego doszło
kto temu zaradzi
każdy krok każde westchnienie
każdy skok w tył dodatkowe
utrapienie
a żeby wyciągnąć wnioski
pobawić się losem swoim
pogłaskać małego siebie po policzu
powiedzieć że będzie dobrze
czy to coś zmieni
jednym ruchem dłoni przekształcić
wypełnioną przestrzeń

 

pd4566

 

Spadkobierca

 

życie bogactwem
pogrążony w kłamstwie
z maską na twarzy
ubrany w brudne ciuchy
starszy pan podróżuje

ogarnięty strachem
ogląda się za siebie
poszukuje odpowiedzi
w którym momencie życia
błąd popełnił

✦✦✦


Poeta z Hullywood – tutaj znajdziesz opis do tego wiersza oraz innych

o słodkiej lady

Posłuchajcie ludzie mej historii. Inspiracji jest w niej nie mało, bo to życie ją pisało. Ją? Kto to taki? A poezja.

Słodka Lady ją nazwali. Bo nosiła szal wspaniały.
No i suknię aksamitną.
Dostrzec było można ją z oddali.

Dumnym krokiem kwieciste aleje przemierzała.
Słodką woń perfum za soba pozostawiała.
A chciała, chciała by ją dostrzec.
Wielu chłopa czarem oblec.
Nie tak prędko damo złota.
Bo pojawił się zuchwalec.
Przegnał, spławił, pozamiatał…
Dusił, siekał i na dno sprowadzał.

A co z Lady, przecie truchleje?
Nie bój żaby – już ja się nią zaopiekuję.
Swym silnym ramieniem otulę.
Do ucha czułe słówko szepnę.
A walecznością rozwieje wszelkie obce nadzieje.

Słodka Lady na to przystała.
Po dziś dzień swe serce w opiekę mi przyznała.
A to ci dopiero historia…
Bo na faktach oparta.

 


Poeta z Hullywood FACEBOOK
Poeta Dominik INSTAGRAM
MrHULLski (fotografie) INSTAGRAM
z Hull do Łomży (film) YOUTUBE
Poetycki Gaming (film) YOUTUBE

Wycieczka po Białym Sadzie

słucham śpiewu ptaków przy porannym chłodzie
nim słońce wyjrzy a miasto do żywych wróci
jest jeszcze czas by spojrzeć prawdzie w oczy
a skrywa się ona w ciemnych zakamarkach
skażona i często pod maską kłamstwa
sekretna i szorstka
patrzę na martwe rozkładające się ciała
much pająków i robactw
jakaś plaga przeszła przed progiem mego domu
dogaszam papieros
pod wpływem wyobraźni zataczam się
ostatkiem sił na piętro by wznowić
wycieczkę po Białym Sadzie

Blog at WordPress.com.

Up ↑