Tylko £UNTY mu w głowie

https://poetadominik.com/2018/12/11/jestem-emigrantem/


Jestem emigrantem z pakunkiem pełnym pytań.
Co mnie jeszcze w życiu czeka, do tego nie wnikam.

Słowa z refrenu piosenki, którą pisałem, kiedy skomulowały się w mojej głowie myśli o emigracji. Obecnie mam dwadzieścia pięć lat. Sporą ilość sytuacji do opowiedzenia. Wszystko to z ponad dziesięcioletniego pobytu w Anglii. Przecież to szmat czasu prawda? Człowieku przecież ty pewnie śmigasz po angielsku jak angole! A hajsem to pewnie się podcierasz… £UNTY!!! Bywały i takie komentarze lub stereotypowe stwierdzenia ludzi niemających styczności z życiem na wyspach. Typowe nie wiem, ale się wypowiem jest jedną z tych przyczyn dlaczego stwierdziłem, że poczekam z napisaniem czegokolwiek jak zbiorę wystarczająco doświadczenia. No bo, z czym do ludzi?

Każda chwila, każdy dzień, każda klatka po klatce to życie, o którym można mówić, opowiadać, przeżywać na nowo. Oglądając fotografie z początków w Anglii, pojawia mi się sentymentalna łza w oku. A kręci się i kręci skubana, ale zanim spłynie po policzku zdąrzę przelecieć w myślach przez oś czasu oraz wyświetlić sobie na wewnętrznym ekranie moje dotychczasowe życie – życie emigranta.


YouTube – vlogi emigranta z Hull
https://www.youtube.com/channel/UCW46SKXCK-5Jwz_dKwXsfMg

 

Kolekcjoner wspomnień

Pierwszy nostalgiczny nielegal szarego artysty pt.

REFLEKSJA DUSZY

Album Refleksja Duszy zawiera przemyślenia oparte o wspomnienia płynące prosto z głębi duszy. Nostalgiczne westchnienie – kiedyś to było – tutaj w tej poetyckiej składance łączy się z emocjami oraz doświadczeniem człowieka, szarego artysty tęskniącego za życiem, które chciałby wskrzesić przeżywając na nowo. Wyjazd z rodzina do Anglii rozpoczął całkowicie nowy epizod w moim życiu, lecz pewne historie są wciąż aktywne, a nawet nie pozamykane.

Oto jako pierwszy opublikowałem materiał o nazwie Kolekcjoner Wspomnień:

CDN

Hullywoodzkie życie

W barwach czerni i bursztynu
Przyszło żyć nam tu
Mimo tęsknoty i gniewu
Nie prędko doczekamy wylotu
Każdy dzień niby zwykły
Hullywoodzkim goni tempem
Marzę by wspomnienia pierwszych dni znikły
By angielski sen nie okazał się błędem
Już dekadę tutaj siedzę
Błądzę po szlakach tego miasta
Staram się zrozumieć siebie
Tak na prawdę to jest garstka
Tego co właściwie pragnę
Chce pobudzić wyobraźnię
Skoczyć i polecieć dalej
Przestać klęczeć nad zegarem
Hullywoodzki styl odnaleźć
Zamknąć temat jednym strzałem
By powrócić móc odpocząć
By na chwilę oczy zamknąć
Ze szczerym uśmiechem
Z ukochaną kobietą u mego boku

ostatecznie zasnąć

Spacer

Nieco mniejszy świat, w bardzo szczęśliwym wydaniu. Mniejszy, bo nie tak pokręcony, wygnieciony, przemieniony przez ludzi z różnych stron. Świat zdecydowanie przyjemniejszy.

Odwiedziny tych samym i zupełnie nowych obszarów. Poszerzanie horyzontu. Niespodziewane, spontaniczne podróże. To lubię.

Gdzie teraz? Na spacer przez pole. Ścieżka prowadzi na stary rynek w Tarnowskich Górach. Przepięknie. Za takim widokiem tęskniłem.

Ostatnie spojrzenie w stronę przestrzeni. Koniec spaceru. Powrót do niby rozwiniętych korzeni.

Nowe karty ze starej skrzyni

dlaczego tak trudno spojrzeć w przeszłość z
uśmiechem
zawsze wrażliwy punkt zostaje
odsłonięty
przełom w dotyku niby zapomnianych
wspomnień
nowa talia kart wyjęta ze starej skrzyni
jak do tego doszło
kto temu zaradzi
każdy krok każde westchnienie
każdy skok w tył dodatkowe
utrapienie
a żeby wyciągnąć wnioski
pobawić się losem swoim
pogłaskać małego siebie po policzu
powiedzieć że będzie dobrze
czy to coś zmieni
jednym ruchem dłoni przekształcić
wypełnioną przestrzeń

 

pd4566

 

Blog at WordPress.com.

Up ↑